↓↓↓Home↓↓↓


hcąc przetestować jeden z wozów, lepiej zapoznać się z miastem lub po prostu zabić czas kręcąc się po Lost Heaven, odpalamy tryb „Wolna Jazda”. Choć nie jest on rozbudowany a nasze czynności ograniczają się do organizowania kolejnych strzelanin i pościgów, może przyciągnąć nas do komputera na długie godziny.

freeride2.jpg freeride3.jpg

Jedynym celem postawionym nam przez programistów w „Wolnej Jeździe” jest zarabianie pieniędzy, które możemy później wydać na zapisanie gry, kupno broni, leczenie lub naprawę auta. Sposobów na wzbogacenie się nie jest wiele ale z pewnością wystarczą graczowi. Możemy rozwozić ludzi taksówką, zdobywać pieniądze za jazdę z dużą prędkością i eliminować gangsterów. Tych możemy spotkać na ulicy – spacerujących lub przemieszczających się czarnymi wozami. Walka z mafiosami jest również dobrym sposobem na zdobycie broni, choć oczywiście nie wszystkie egzemplarze zdąbędziemy podczas strzelanin. Jeżeli zaś chodzi o policjantów, to sprawa ma się następująco – nie zarobimy na nich, za to możemy sporo stracić, jeżeli przedstawiciel prawa wypisze nam mandat.

freeride7.jpg freeride10.jpg

Kiedy nasz portfel będzie już odpowiednio gruby, możemy udać się na zakupy. U Yellow Pete’a znajdziemy każdy rodzaj broni, łącznie z granatami i Koktajlami Mołotowa. Siły możemy zaś regenerować w szpitalu a naprawą samochodu zajmie się Lucas Bertone. Oczywiście jeżeli jakikolwiek pojazd odmówi nam posłuszeństwa, możemy najnormalniej w świecie poprosić jednego z kierowców o odstąpienie nam swojej maszyny – sprawa ma się jednak inaczej, kiedy jeździmy prototypem lub jednym z samochodów, których nie spotkamy na ulicach. Takie auta oczywiście też się trafiają. Szukając w odpowiednich miejscach możemy trafić na przykład na Silver Fletchera. Oczywiście na tym się nie kończy a nasze znaleziska mogą okazać się imponujące. Kiedy już nagromadzimy odpowiednią ilość pieniędzy i broni, zapewne pojawi się moment w którym siły wyższe takie jak powódź, trzydziesta godzina bez snu lub wściekły rodzic zmuszą nas do wyłączenia komputera. Na szczęście nasze osiągnięcia w „Wolnej Jeździe” możemy zapisać – aby to zrobić musimy się udać do Baru Salieriego pamiętając o dwóch tysiącach w portfelu, które będziemy musieli zapłacić za taką usługę.